X

Nowy stadion za:

MECZ BARAŻOWY 06.10.2019 15:00
PSŻ Poznań
42
vs
45
Orzeł Łódź
sprawozdanie »
MECZ LIGOWY 29.03.2020
Orzeł
Łódź
vs
Arged
Malesa

Ostrovia

Najnowsze aktualności

Przytulisko Głowno

W drodze do Poznania Głęboki oddech 07.10.2019
Po dwumeczu barażowym z PSŻ Poznań możemy głęboko odetchnąć. W tym niezwykle ciężkim sezonie, mamy wreszcie chwile radości.


Przed rewanżowym spotkaniem wszyscy zastanawiali się, za kogo pojedzie Kai Huckenbeck. No bo to, że Mistrz Niemiec powinien znaleźć się w składzie, wydawało się dość oczywiste. Bardzo elegancko zachował się Hans Andersen. Duńczyk dowiedział się, że nie pojedzie w Poznaniu, a mimo to zrezygnował ze startu w Pardubicach i przyjechał na baraż. W tak ważnym meczu trzeba mieć w zanadrzu możliwość skorzystania z zawodnika rezerwowego. 

Tak chwalona przez nas po pierwszym meczu młodzież Orła, tym razem mocno zawiodła. Już w pierwszym swoim starcie Piotr Pióro musiał przerwać jazdę na skutek defektu, a w powietrzu ponownie poczuliśmy (podobnie jak w Łodzi) zapach spalonego sprzęgła. Gdyby nie defekt Michała Curzytka w biegu dwunastym, juniorzy Orła (po raz pierwszy w tym sezonie) nie zdobyliby żadnego punktu! Kiedy maszyna Piotrka stanęła, na tor upadła dwójka zawodników. Wśród nich był Kamil Kiełbasa.
- Widziałem, że pociągnęło zawodnika jadącego przede mną i chciałem się ratować, aby w niego nie wjechać - opowiada żużlowiec wypożyczony z Torunia - po upadku ciężko mi było oddychać, bolała mnie ręka i noga. Na szczęście, po badaniach w szpitalu, okazało się, że mam złamanego kciuka, a reszta jest ok. To był dla mnie niezwykle trudny sezon i wiem, że oczekiwania były dużo większe. Dobrze, że wszystko szczęśliwie się zakończyło.

W pierwszym starcie w meczu w Poznaniu (42:45) daleko za rywalami przyjechał Daniel Jeleniewski. Po tym biegu wydawało, że odrobienie strat przez PSŻ to tylko kwestia czasu.
- Nie zmieniałem jakoś znacząco ustawień przed kolejnymi biegami - przyznał Jeleniewski - wystarczyły drobne korekty i było ok. Nie wpadliśmy w parku maszyn w panikę. Było w miarę spokojnie. Na tor nie będę narzekał. Po sobotnich opadach ciężko go było ogarnąć, ale w drugiej części zawodów już było ok. Zdarzały mi się w tym sezonie mecze, gdy dobrze zaczynałem, a później czegoś brakowało. Teraz było odwrotnie.

W parze z Jeleniewskim startował Rafał Okoniewski. Doświadczony żużlowiec tym razem nie wygrał z żadnym z zawodników gospodarzy.
- O tych barażach bym chciał jak najszybciej zapomnieć - podsumowuje rozgoryczony "Okoń" - szukaliśmy ustawień, zmienialiśmy wszystko nawet o trzy zęby i nic. Całe szczęście, że drużyna stanęła na wysokości zadania. Końcowy efekt jest zadowalający i mogłem choć minimalnie cieszyć się z chłopakami, zapominając nieco o swoim występie.

Wielu przewidywało problemy Rohana Tungate na tym długim, szerokim torze w Poznaniu. Australijczyk jednak tym razem nie zawiódł w meczu wyjazdowym. Co więcej, zaliczył najlepszy występ na obcym torze w tym sezonie! Największe emocje przynosiły biegi z udziałem Kaia Huckenbecka i Tobiasza Musielaka. Obaj jechali niezwykle widowiskowo, wykorzystując całą szerokość toru. Dodatkowo obaj pokonali lidera gospodarzy - Davida Bellego. Musielak po popełnieniu dużego błędu w 13 wyścigu, szalał na trasie i gdy wyprzedzał dwójkę zawodników PSŻ, ci na siebie wpadli. To był decydujący moment rywalizacji. Wtedy już nic nie mogło nam przeszkodzić w utrzymaniu się w lidze. Tobiasza zabrakło na wspólnej kolacji z prezesem Witoldem Skrzydlewskim. Zapracowany żużlowiec prosto z meczu pojechał na lotnisko, aby w poniedziałek walczyć w Anglii o awans do finału rozgrywek.

Podsumowując spotkanie w Poznaniu, należy podkreślić zachowanie kibiców obu drużyn. Fani Orła stawili się na meczu w wyjątkowo dużej liczbie i tradycyjnie dopingowali przez całe zawody na najwyższym poziomie. Kibice PSŻ przyjęli gości bardzo ciepło i na trybunach panowała genialna atmosfera. Super, że spotkania żużlowe są przykładem dla innych dyscyplin, jak można wspólnie się bawić, niezależnie od stawki rywalizacji.   

Zarząd Klubu Żużlowego Orzeł już w poniedziałek, może wreszcie zasiąść do rozmów na temat przyszłości. Czasu na zastanowienie nie jest zbyt dużo, bo okienko transferowe otwiera się już 1 listopada. Ważne, że drużyna na przyszły sezon, będzie budowana z myślą o jeździe w pierwszej lidze żużlowej!

Newsletter

Facebook

Galeria Zdjęć

Orzeł Łódź - Power Duck Iveston PSŻ Poznań 50:40 Mecz Narodów im. Heleny Skrzydlewskiej Orzeł Łódź - PGG ROW Rybnik 42:48